GKS Mirków 3:2 Unia Bardo – UNIA BARDO

GKS Mirków 3:2 Unia Bardo

Unia Bardo, choć na mecz z GKS Mirków/Długołęka nie jechała w roli znacznego faworyta, to gdy po 15. minutach gry prowadziła 2:0, raczej mało kto spodziewał się, że bardzianie mogą wrócić z meczu bez punktów. Najpierw rzut karny po faulu na Szabacie wykorzystał Czachor, a chwilę później kuriozalnego gola zdobył Kuriata. Bramkarz gości tak niefortunnie wybijał piłkę, że trafił nią w napastnika bardzian, a piłka wpadła do bramki. Jeszcze w 39. minucie pojedynku Unia miała dwa trafienia przewagi, ale wtedy to rzut wolny na bramkę zamienił Żygadło, a chwilę po nim drugie trafienie po dobitce dołożył Monasterski i do szatni obie ekipy schodziły przy stanie 2:2. Po przerwie kibice zobaczyli już tylko jedno trafienie – indywidualna akcja w bocznym sektorze boiska i dogranie przed bramkę Gembary wykorzystał Żygadło i jak się okazało, na 30 minut przed końcem gry ustalił on wynik rywalizacji. Unia próbowała odrabiać straty i wywieźć z terenu niżej notowanego rywala choćby punkt, ale ta sztuka bardzianom się nie udała i trzy oczka zostały pod Wrocławiem.

GKS MIRKÓW 3:2 (2:2) UNIA BARDO

UNIA: Gembara – Świerzawski, Łaski, Czachor, Łużny(46 Kobrzak) – Łaszczewski(70 Zieliński), Wojtal, Ślepecki(75 Chęciński), Dymek(70 Śleziak) – Szabat(52 Raszpla), Kuriata

fot. archiwum GKS Mirków